Czwartek, 17 maja 2012 | Imieniny: Brunony, Sławomira i Wery
Magiczny świat "Kronik Spiderwick"
Środa, 26 marca 2008 13:23
Posiadłość Spiderwick - brama do świata zamieszkanego przez skrzaty, elfy i inne magiczne istoty - coraz szerzej otwiera podwoje, zdobywając coraz większą popularność.
W Polsce ukazał się właśnie pierwszy tom drugiej serii książkowego cyklu Holly Black i Tony’ego DiTerlizziego "Kroniki Spiderwick" - "Pieśń Niksy", a na ekranach kin gości wciąż efektowna ekranizacja powieści.
Wyreżyserowany przez Marka Watersa obraz - mimo przychylnych recenzji krytyków - nie okazał się spodziewanym sukcesem. Do tej pory w kinach na całym świecie film zarobił ok. 80 mln dol. (jego budżet produkcyjny wyniósł zaś o 10 mln więcej), z czego ponad 60 mln w samych Stanach Zjednoczonych.
A jednak mimo nie najlepszego wyniku finansowego, ekranizacja podsyciła zainteresowanie stworzonym przez Black i DiTerlizziego cyklem powieściowym. Niespełna miesiąc po premierze filmu na rynku pojawiła się także gra komputerowa "The Spiderwick Chronicles", w której gracz może wcielić się w jedno z trójki rodzeństwa Grace’ów - głównych bohaterów cyklu. Nie brakuje również dodatkowych wydawnictw, nawiązujących do wydarzeń opisanych w książkach.
W księgarniach można bowiem kupić "Przewodnik terenowy po fantastycznym świecie wokół nas" (czyli bestiariusz opisujący wszystkie magiczne stworzenia żyjące w świecie Spiderwick) albo "Poradnik hodowcy chochlików".
Choć akcja "Kronik Spiderwick" toczy się w Stanach Zjednoczonych, fantastyczny bestiariusz został niemal w całości żywcem przeniesiony z Wysp Brytyjskich. Pojawiają się tu gobliny, elfy, puki, skrzaty, gryfy i całe mnóstwo innych magicznych istot charakterystycznych dla mitologii Starego Kontynentu.
Świat wykreowany przez Black i DiTerlizziego (który odpowiada za graficzną oprawę wszystkich książek cyklu) nie jest bowiem specjalnie oryginalny. Założenie, że w normalnym świecie żyją magiczne istoty, ukrywające się przed ludźmi, jest przez twórców fantastyki wykorzystywane nader chętnie, wystarczy tu wspomnieć znakomitą powieść Brytyjki Susanny Clarke "Jonathan Strange i pan Norrell". Zaś sama Holly Black w swojej debiutanckiej książce "Danina. Nowoczesna baśń" (i jej dwóch kontynuacjach) skorzystała z tego pomysłu, zaludniając współczesną Amerykę postaciami z legend i mitów.
Także "Kroniki Spiderwick" pełnymi garściami czerpią ze schematów fantasy, dostosowując je do potrzeb młodszych czytelników. Bo też cykl Black i DiTerlizziego to idealny przykład na wykorzystanie do własnych celów popkulturowego trendu.
"Kroniki..." z pewnością nie powstałyby (albo przynajmniej nie zdobyły popularności), gdyby cykl o Harrym Potterze nie nakręcił do maksimum zainteresowania fantastyką dla młodzieży i gdyby sukcesów nie odnosiły powieści Neila Gaimana czy "Seria niefortunnych zdarzeń" Lemony’ego Snicketa. Powieści Holly Black nie mogą być co prawda dla nich alternatywą. Dla młodych czytelników - dla których książki Rowling, Gaimana i Snicketa są jeszcze zbyt poważne i ponure - mogą być za to niezłym wprowadzeniem do barwnego świata literatury fantastycznej.
www.dziennik.pl
Czwartek, 09 października 2008 14:38
Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe – głosi znane przysłowie. I dziejowej sprawiedliwości stało się...
Bukmacherzy od Williama Hilla stawiają 4:1, że Boris Johnson zostanie następnym przywódcą konserwatystów. Niektórzy torysi widzą jego karierę w jeszcze jaśniejszych barwach. Jeśli Boris nie będzie kolejnym premierem, to zostanie nim Miliband – ostrzegają. Wszystko
Czwartek, 09 października 2008 14:38
Handel internetowy wszedł w zupełnie nową erę. Teraz do zakupów używamy już nie tylko komputerów,...
Czwartek, 09 października 2008 14:38
Według opublikowanego właśnie raportu Fundacji im. Josepha Rowntree'ego niektórzy imigranci zatrudnieni w Wielkiej Brytanii przy...
Czwartek, 09 października 2008 14:38
To jedna z największych i najpiękniejszych atrakcji turystycznych Anglii. Ciągnący się od południowego Londynu po...
Czwartek, 09 października 2008 14:38
Narzekamy na polską infrastrukturę drogową. Okazuje się, że nie jesteśmy jedyni. We Włoszech właśnie ukazał...
Czwartek, 09 października 2008 14:38
Te urządzenia zamienią telewizor w prawdziwego multimedialnego potwora. Obydwa są w stanie odtwarzać nie tylko...
Magiczny świat "Kronik Spiderwick"
Środa, 26 marca 2008 13:23W Polsce ukazał się właśnie pierwszy tom drugiej serii książkowego cyklu Holly Black i Tony’ego DiTerlizziego "Kroniki Spiderwick" - "Pieśń Niksy", a na ekranach kin gości wciąż efektowna ekranizacja powieści.
Wyreżyserowany przez Marka Watersa obraz - mimo przychylnych recenzji krytyków - nie okazał się spodziewanym sukcesem. Do tej pory w kinach na całym świecie film zarobił ok. 80 mln dol. (jego budżet produkcyjny wyniósł zaś o 10 mln więcej), z czego ponad 60 mln w samych Stanach Zjednoczonych.
A jednak mimo nie najlepszego wyniku finansowego, ekranizacja podsyciła zainteresowanie stworzonym przez Black i DiTerlizziego cyklem powieściowym. Niespełna miesiąc po premierze filmu na rynku pojawiła się także gra komputerowa "The Spiderwick Chronicles", w której gracz może wcielić się w jedno z trójki rodzeństwa Grace’ów - głównych bohaterów cyklu. Nie brakuje również dodatkowych wydawnictw, nawiązujących do wydarzeń opisanych w książkach.
W księgarniach można bowiem kupić "Przewodnik terenowy po fantastycznym świecie wokół nas" (czyli bestiariusz opisujący wszystkie magiczne stworzenia żyjące w świecie Spiderwick) albo "Poradnik hodowcy chochlików".
Choć akcja "Kronik Spiderwick" toczy się w Stanach Zjednoczonych, fantastyczny bestiariusz został niemal w całości żywcem przeniesiony z Wysp Brytyjskich. Pojawiają się tu gobliny, elfy, puki, skrzaty, gryfy i całe mnóstwo innych magicznych istot charakterystycznych dla mitologii Starego Kontynentu.
Świat wykreowany przez Black i DiTerlizziego (który odpowiada za graficzną oprawę wszystkich książek cyklu) nie jest bowiem specjalnie oryginalny. Założenie, że w normalnym świecie żyją magiczne istoty, ukrywające się przed ludźmi, jest przez twórców fantastyki wykorzystywane nader chętnie, wystarczy tu wspomnieć znakomitą powieść Brytyjki Susanny Clarke "Jonathan Strange i pan Norrell". Zaś sama Holly Black w swojej debiutanckiej książce "Danina. Nowoczesna baśń" (i jej dwóch kontynuacjach) skorzystała z tego pomysłu, zaludniając współczesną Amerykę postaciami z legend i mitów.
Także "Kroniki Spiderwick" pełnymi garściami czerpią ze schematów fantasy, dostosowując je do potrzeb młodszych czytelników. Bo też cykl Black i DiTerlizziego to idealny przykład na wykorzystanie do własnych celów popkulturowego trendu.
"Kroniki..." z pewnością nie powstałyby (albo przynajmniej nie zdobyły popularności), gdyby cykl o Harrym Potterze nie nakręcił do maksimum zainteresowania fantastyką dla młodzieży i gdyby sukcesów nie odnosiły powieści Neila Gaimana czy "Seria niefortunnych zdarzeń" Lemony’ego Snicketa. Powieści Holly Black nie mogą być co prawda dla nich alternatywą. Dla młodych czytelników - dla których książki Rowling, Gaimana i Snicketa są jeszcze zbyt poważne i ponure - mogą być za to niezłym wprowadzeniem do barwnego świata literatury fantastycznej.
www.dziennik.pl
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.