Czwartek, 17 maja 2012 | Imieniny: Brunony, Sławomira i Wery
Na ekranie A A A

Geneza planety małp

Wtorek, 23 sierpnia 2011 04:27

Małpy, szympansy, goryle – od lat były świetnym materiałem na kino z dreszczykiem. Silne, zwinne, rządzone przez zwierzęce instynkty, ale jednak mocno spokrewnione z rasą ludzką i niezwykle do nas podobne. To ogniwo przejściowe pomiędzy człowiekiem i naturą wykorzystano, jako temat przewodni w fi lmach o King Kongu czy zapoczątkowanej w latach sześćdziesiątych serii „Planeta małp”. 

Reinkarnacja tej ostatniej jest zgodna z obowiązującym obecnie w kinach trendem. Dzięki technice cyfrowej i technologii motion-capture do lamusa odchodzą maski, wielogodzinne  charakteryzacje czy gumowe kostiumy. Setki małp na potrzeby najnowszej produkcji wykreowano w komputerze, a bez wątpienia najlepszą rolę zagrał Andy Serkis (Gollum we „Władcypierścieni”) jako... szympans Caesar.

Punktem wyjścia fi lmu jest poszukiwanie panaceum na Alzheimera. Naukowiec Will Rodman (James Franco) rozwija lek pod nazwą ALZ 112, który testowany na szympansach przynosi zaskakujące rezultaty. Ich inteligencja wzrasta, zaczynają oswajać język migowy. Ale dalsze badania zostają przerwane, kiedy małpa atakuje członków rady nadzorczej koncernu farmaceutycznego. Will kontynuuje testy na własną rękę, kierowany osobistymi powodami (jego ojciec cierpi na Alzheimera). Naukowiec bierze też pod swoją opiekę malutkiego szympansa-sierotę. Z początku ma być to tylko kilka dni, które przeradza się w miesiące i lata. Caesar nie tylko rośnie, ale też staje się coraz bardziej inteligentny. 

Ta rodzinna sielanka (partnerka Willa to urocza Freida Pinto) dobiegnie końca, kiedy szympans zaatakuje sąsiada. Choć będzie to atak w obronie ojca Willa, dla Caesara nie ma wytłumaczenia. Trafi a on do schroniska dla zwierząt, trzymanego twardą ręką przez sadystycznego strażnika (Tom Felton). Znęcający się nad małpami człowiek zostanie ukarany, kiedy Caesar ucieknie, aby wykraść z laboratorium Willa cudowny lek i „poczęstuje” nim współwięźniów. Szympansy, orangutan i goryl nie będą już głupimi zwierzętami. Ewolucja wchodzi na kolejny etap.

Twórcy fi lmu umiejętnie dawkują napięcie wykorzystując motywy z kilku gatunków kina (ucieczka z więzienia, atak małp rodem z horrorów o zombie). Konflikt zarysowany pomiędzy głównym bohaterem a jego szympansem jest wariacją na temat „stwórca konta jego dzieło”, żywcem wyjęty choćby z „Frankensteina”. Instrumentalnie potraktowany Caesar zwraca się przeciw swojemu „ojcu”, staje na czele powstania prowadząc swój lud. 

Will jest niestety dość mizernie zarysowaną postacią, co nie do końca pozwala nam się z nim i jego dramatem utożsamiać. To bolączka całego filmu, bo jak tu nie kibicować człekokształtnym,skoro ludzie wykazują się tak mizerną inteligencją. Finałowa, spektakularna bitwa na moście Golden Gate jest przedsmakiem sequela. Jedno wiemy na pewno. Przyszłość ludzkości nie wygląda różowo.

Radosław Folta


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 425, 11 maja 2012 Boris na fali

Bukmacherzy od Williama Hilla stawiają 4:1, że Boris Johnson zostanie następnym przywódcą konserwatystów. Niektórzy torysi widzą jego karierę w jeszcze jaśniejszych barwach. Jeśli Boris nie będzie kolejnym premierem, to zostanie nim Miliband – ostrzegają. Wszystko