Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Tylko muzyka A A A

Chopin, nasz skarb

Środa, 24 marca 2010 14:34

Jeśli szukać Polaka, który ma w tym roku dobrą prasę w Wielkiej Brytanii, to jest nim z pewnością Fryderyk Chopin.

Natężenie wydarzeń związanych z obchodami 200. rocznicy urodzin polskiego kompozytora jest naprawdę olbrzymie. Wyspy wsłuchują się w jego muzykę, a księżna Camilla ma wszystkie jego utwory w swoim iPodzie. Dawno, dawno temu już raz się to zdarzyło...

Hucznie obchodzona na całym świecie 200. rocznica urodzin Fryderyka Chopina jest świetną okazją do przypomnienia, że największy polski kompozytor miał angielsko-szkocki epizod w życiu. W obrazie wyłaniającym się z pisanych stąd listów do rodziny i przyjaciół przejrzeć i rozpoznać się może również współczesny emigrant z Polski. U każdego z nas pobyt tutaj czasem wywołuje zachwyt, czasem irytację, a obserwacja zachowań i charakteru tubylców bywa bliska temu, co miał o nich do powiedzenia Monsieur Chopin.

Diamenty na szyi, krosty na nosie

Fryderyk Chopin postawił swoją stopę na angielskiej ziemi 20 kwietnia 1848 roku. Paryż, z którego uciekał, był tego roku miejscem nad wyraz niebezpiecznym i niegościnnym. W lutym wybuchła rewolucja, która zmiotła z powierzchni ziemi kolejną francuską monarchię i rozlała się po całej Europie jako Wiosna Ludów. Nie był to dobry czas dla wrażliwego i poważnie już chorego artysty. Chopin utrzymywał się prawie wyłącznie z dawania lekcji fortepianu panienkom z dobrych domów i w tychże domach koncertowania, a w trakcie ludowych tumultów arystokracja miała raczej inne sprawy na głowie. Środki do życia kompozytora topniały więc w ekspresowym tempie.

W owym czasie wyspa za kanałem La Manche wydawała się oazą spokoju. Jej mieszkańcy żyli własnym życiem, kultywując ideę splendid isolation od pogrążającego się w gorączce i chaosie kontynentu. Do podróży zachęciły Chopina Jane Wilhelmine Stirling i jej siostra Katherine Erskine. Poczciwe Szkotki – jak o nich mawiał – skusiły go wizją dużych zarobków i koncertowania przed najwyborniejszym towarzystwem. Rzeczywiście, podczas trwającego siedem miesięcy pobytu poznał cały ówczesny wielki świat Anglii, grał przed obliczem królowej Wiktorii, jej dworu i kwiatu tutejszej arystokracji, spotkał Karola Dickensa i lady Byron.

Swoją drogą całego tego lordowskiego środowiska zbytnio nie poważał. – Oni tu imionami i wielkością żyją – spostrzegł. W liście do Marie de Rozières opisując Szkocję nie owijał w bawełnę: „Toalety, diamenty, krosty na nosie, najpiękniejsze włosy, najpiękniejsze figury, istoty szatańsko piękne i szatany pozbawione piękności. Ostatnia kategoria wszędzie najczęściej reprezentowana”.

60 gwinei za koncert

Bez cienia wątpliwości pobyt Chopina na Wyspie nazwać można „emigracją zarobkową”. Przyjechał tu w końcu po to, żeby dorobić, a jednocześnie dzielił z emigrantami wszystkie niepokoje z tym związane. „Zebranego grosza może będę miał wszystkiego, strąciwszy mieszkanie i powozy, ze 200 gwinei (do 5000 franków). We Włoszech można żyć rok, ale tu ani pół” – podsumował w liście do Wojciecha Grzymały. Słowem, wynajem i transport pochłaniały sporą część wynagrodzenia, a lament nad nieproporcjonalnie dużymi kosztami utrzymania brzmi dziwnie znajomo... Zupełnie jak w dzisiejszych czasach!

Warunki zakwaterowania spędzały mu również sen z powiek podczas pobytu w Szkocji, u rodziny Jane Stirling, u lorda J. S. Torphichena w Calder House i u rodziny doktora Łyszczyńskiego w Edynburgu. „Słabszy się czuję – nic nie mogę komponować, nie tyle dla braku chęci, jak dla fizycznych przeszkód, bo się tłukę co tydzień na innej gałęzi. (...) Bo moje Szkotki pokoju mi nie dają, tylko albo po mnie przyjeżdżają, albo mnie po familii wożą”.

Ile kompozytor w Anglii zarabiał? Za koncert w Manchesterze pod koniec sierpnia 1848 roku dostał wynagrodzenie w wysokości 60 gwinei. Choć waluta ta została zastąpiona funtem w 1816 roku, przetrwała cały XIX wiek i dalej do drugiej połowy XX stulecia traktowano ją jako „pieniądz arystokracji”, którym płaciło się za ziemię, konie, sztukę, meble oraz szyte na miarę ubiory. Po przeliczeniu wynagrodzenie Chopina za koncert manchesterski było więc warte dokładnie 63 ówczesne funty. Dla porównania: robotnicy i żołnierze zarabiali w owym czasie około 25 funtów... rocznie! Nieco lepiej powodziło się służbie i marynarzom (£40-75), wykwalifikowanym rzemieślnikom (£75-100) oraz niższej warstwie klasy średniej, czyli dyrektorom szkół, dziennikarzom itp. (£150-300). Szczerze trzeba przyznać, że arystokraci mieli z czego Chopinowi płacić, bo średnie zarobki przedstawicieli tej klasy w epoce wiktoriańskiej wylicza się na 30 tys. funtów rocznie.

Jak gęś z prosięciem

Ciężko chory muzyk miał też poważne kłopoty z przystosowaniem się do wyspiarskiego świata. „Bardzo niby sympatyzujemy i rozmawiamy jak gęś z prosięciem, ona po angielsku, a ja po francusku. Rozumiem, że znudziła Byrona” – jak wynika z tego krótkiego opisu spotkania z lady Byron, bardzo doskwierała mu nieznajomość języka, chociaż najwyraźniej podjął pewne starania. „Niedługo i po polsku zapomnę – po francusku z angielska mówić będę – a po angielsku nauczę się ze szkocka i wyjdę na starego Jaworka (Józef Javurek, kompozytor, pianista, przyjaciel rodziny Chopina – przyp. red.), co pięcioma językami mówił naraz”.

Ostatecznie jednak nauka nowego języka poszła w kąt, a to z tego powodu, że Chopin w żaden sposób nie potrafił się dostosować do nowego otoczenia, jak również do tubylców. W jednej z najdłuższych jeremiad na temat swego angielskiego życia pisał do rodziny: „Żeby ten Londyn nie był taki czarny, a ludzie nie tacy ciężcy i odoru węglowego ani mgły nie było, to bym już i po angielsku się nauczył. Ale ci Anglicy tacy różni od Francuzów, do których jak do swoich przylgnąłem; tak wszystko na funty biorą, sztuki dlatego lubią, że to lux; poczciwe serca, ale takie oryginały, że rozumiem, jak można samemu zesztywnieć albo się w machinę obrócić. Żebym był młodszy, to bym się może i na machinę puścił, dawałbym koncerta po wszystkich kątach i wygrywał najbezgustowniejsze awantury (byle za pieniądze!); ale teraz...”.

Zdecydowanie bardziej do gustu przypadła mu Szkocja, ten „piękny kraj Waltera Scotta, ze wszystkimi wspomnieniami o Marii Stuart, dwóch Karolach itp. Włóczę się od jednego lorda do drugiego, od jednego hrabiego do drugiego. A wszędzie przyjmują mnie z najserdeczniejszą życzliwością i gościnnością bez granic, wszędzie znajduję doskonałe fortepiany, piękne obrazy i doborowe biblioteki; również polowania, psy, obiady bez końca, wreszcie piwnice, z których najmniej korzystam.”

Nie zmieniło to jednak faktu, że przez cały pobyt w Anglii i Szkocji Chopin dzielił jeszcze jedno wspólne dla emigrantów uczucie. Przeraźliwie tęsknił. „Nudzą mnie ludzie swoimi zbytnimi opiekami. I odetchnąć nie mogę i pracować nie mogę. Czuję się sam, sam, sam, chociaż otoczony” – żalił się bezustannie. Po koncertach w najznamienitszych domach angielskiej arystokracji marzył już tylko o jednym, o powrocie do domu. „Skończyłem swój zawód publiczny. Wszakżesz macie we wsi kościółek, dajcież mi na resztę dni kącik jaki i kawał łaskawego chleba, a za to wam grać będę hymny na cześć Królowej Korony Polskiej” – pisał do Stanisława Egberta Koźmiana.

Mimo że Chopin spędził wśród mieszkańców Wysp bite siedem miesięcy, nie zdążył ich polubić. Gdy 23 listopada 1848 przyszedł czas na powrót do Paryża, cieszył się jak dziecko. Wizyta w wilgotnej Anglii i zimnej Szkocji kosztowała go też dalsze pogorszenie zdrowia. „Wrócił bardzo chory. Szkockie mgły mu zaszkodziły” – donosiła George Sand jej przyjaciółka. Fryderyk Chopin zmarł 17 października 1849 roku, niemal dokładnie rok po wyjeździe z tego – jak pisał – „spsiałego Londynu”.

Chopin w iPodzie księżnej

Od początku roku muzyka Chopina jest stale obecna w najbardziej renomowanych salach koncertowych Londynu. Z okazji obchodów 200. rocznicy urodzin kompozytora wystąpiły tu już największe gwiazdy cyklu – Krystian Zimerman i Maurizio Pollini – ale przed nami jeszcze sporo wspaniałych koncertów, które poprzedzą adresowane do szerokiej publiczności wykłady z udziałem znakomitych brytyjskich chopinologów. W ramach cyklu Chopin 2010 zaplanowano też jednodniową konferencję muzykologiczną i warsztaty mistrzowskie dla młodych muzyków.

Chopin to prawdziwy skarb, dzięki któremu zyskują wszyscy Polacy. Zdają sobie z tego sprawę organizatorzy roku szopenowskiego na Wyspach. – Dla Instytutu Kultury Polskiej w Londynie to znakomita okazja, by promować współczesną kulturę Polski. Staramy się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom publiczności, która nie miała wcześniej styczności z muzyką Chopina. Mamy uzasadnioną nadzieję, że przez nasze niekonwencjonalne działania i szeroko zakrojoną kampanię informacyjną uda nam się wyzwolić wśród Brytyjczyków pasję poznawania Polski – mówi Roland Chojnacki, dyrektor IKP.

Jego muzyki znowu słuchają wyższe sfery Anglii. Podczas niedawnej wizyty brytyjskiej pary książęcej w Polsce księżna Kornwalii Camilla wraz z dziesięcioosobową świtą przez 45 minut zwiedzała sale nowego, multimedialnego Muzeum Chopina w Pałacu Ostrogskich w Warszawie. – Jedna z moich dam dworu doradziła mi, żebym ściągnęła sobie z iTunes wszystkie utwory Chopina na mojego iPoda – zdradziła księżna.

Konstancja Gładkowska, pierwsza miłość młodego Fryderyka, napisała mu gdy wyjeżdżał z Polski w 1830 roku w sztambuchu: „Mogą cię obcy lepiej nagrodzić, ocenić, lecz od nas kochać mocniej na pewno nie mogą”. Chopin dodał do tych słów tylko jedno: „Mogą”. Oby nie okazało się, że miał rację.


Adam Skorupiński - Goniec Polski

------------------------------------------------------------------------------

Chopin 2010 w Wielkiej Brytani i

Świętowanie 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina stała się okazją do szerokiej prezentacji twórczości polskiego kompozytora na całym świecie. Również w Wielkiej Brytanii od początku tego roku trwa bogaty w wydarzenia sezon szopenowski. Oto najbliższe kluczowe wydarzenia tego sezonu:

Nigel Kennedy Polish Weekend
W ramach muzycznego weekendu organizowanego pod koniec maja przez słynnego brytyjskiego skrzypka w Royal Festival Hall wystąpi Janusz Olejniczak. Po recitalu „najwspanialszego interpretatora muzyki Chopina”, jak określa polskiego pianistę Kennedy, dojdzie do spektakularnego wydarzenia. Skrzypek zaprosił gości z Polski, między innymi Annę Marię Jopek, by wspólnie podjąć próbę nowoczesnej interpretacji utworów polskiego kompozytora z charakterystyczną dla siebie mieszanką stylów – muzyki klasycznej, jazzu i folku.
31 maja 2010, godz. 15.00 – Royal Festival Hall, Southbank Centre, Belvedere Road, London SE1 8XX

Chopin Unwrapped
W ramach cyklu 13 koncertów „Chopin Unwrapped” słynny pianista Martino Tirimo wykonuje wszystkie utwory polskiego kompozytora z zaproszonymi przez siebie gośćmi. W dniach 2-5 czerwca 2010 w King’s Place, nowym centrum muzyki klasycznej w Londynie, wraz z pianistą występować będzie Kwartet Śląski. Muzycy zaprezentują wszystkie utwory Chopina na fortepian i orkiestrę w wersji kameralnej. Podczas recitalu Tirimo zaprezentuje Sonatę C-moll Nr 1, a następnie wraz z Kwartetem Śląskim, wariację na temat Là ci darem la mano Amadeusza Mozarta z opery Don Giovanni w nowej aranżacji Stephena Scotchmera na fortepian i kwartet smyczkowy.
2-5 czerwca 2010 – King’s Place, 90 York Way, Londyn, N1 9AG, www.kingsplace.co.uk

Koncert na 21 pianin
21 czerwca na Placu Św. Pawła w Londynie odbędzie się wieczorny koncert plenerowy 21 Piano Nocturne, zorganizowany we współpracy z City of London Festival, podczas którego 21 pianistów zagra równocześnie na 21 pianinach kompozycję Richarda Coustona zainspirowaną nokturnami Chopina. Wykorzystane w koncercie instrumenty zostaną następnie, w ramach tegoż festiwalu, rozmieszczone na skwerach i ulicach londyńskiej dzielnicy City jako część projektu „Play Me, I’m Yours”, zachęcającego przechodniów do grania muzyki Chopina. Więcej informacji można znaleźć na stronie www.colf.org.
21 czerwca, godz. 10.00 – Guildhall Yard, City of London, Londyn EC2V 5AE

---------------------------------------------------------------------------------------------------

Chopin tradycyjny i odświeżon y

Od początku roku artyści z wszystkich zakątków świata nagrywają płyty z własnymi interpretacjami muzyki Fryderyka Chopina. Nie sposób wymienić wszystkich, więc proponujemy krótki wybór redakcji:

The Real Chopin – Complete Works on Period Instruments
Pod patronatem Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina wydawane są kolejne płyty z serii „Dzieła Wszystkie” kompozytora. To projekt z udziałem wybitnych pianistów, będący próbą rekonstrukcji oryginalnego brzmienia utworów Chopina na fortepianach z epoki. Nagrania realizowane są na dwóch instrumentach: fortepianie Erarda z 1849 roku oraz fortepianie Pleyela z roku 1848.

Impressions on Chopin, Leszek Możdżer
Szczególnie ciekawe wydają się próby nowej interpretacji i przybliżenia twórczości Chopina współczesnemu odbiorcy. Do takich prób zaliczyć można płytę „Impressions on Chopin” pianisty Leszka Możdżera, który w wirtuozerski i wizjonerski sposób łączy własną oryginalność, jazz i muzykę klasyczną w nowych aranżacjach utworów Chopina. Płyta wydana przez wytwórnię Naive na rynku brytyjskim ukazała się 1 marca 2010.

Chopin na pięciu kontynentach, Maria Pomianowska i Przyjaciele

To próba spotkania międzykulturowego. Utwory na płycie zainspirowane twórczością Chopina to podróż wyobraźni próbująca udzielić odpowiedzi na pytanie, jakie mogłyby być doświadczenia Fryderyka Chopina, gdyby wyruszyłby na emigrację 180 lat później i jakie by były jego inspiracje. Ta płyta jest opowieścią muzyczną o melodiach i instrumentach różnych kultur z pięciu kontynentów, ich pięknie i cechach uniwersalnych pozwalających na łączenie się z muzyką Chopina.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Nowe multimedialne Muzeum Chopin a

Na kulturalnej mapie Warszawy pojawiło się nowe miejsce, którego żaden szanujący się meloman przegapić nie może. 1 marca 2010 zainaugurowało działalność Muzeum Fryderyka Chopina stanowiące część Centrum Chopinowskiego w Warszawie. Siedzibą muzeum jest Pałac Ostrogskich przy ulicy Okólnik.
Nowe Muzeum Fryderyka Chopina jest placówką o charakterze multimedialnym, której środki wyrazu dostosowane są do scenariusza. Pierwszym z nich jest zróżnicowana ścieżka audio składająca się z utworów muzycznych z serii The Real Chopin, pejzaży dźwiękowych i elementów teatru radiowego. Kolejnymi elementami są przekazy audio i wideo, które poszerzają wiedzę na temat obiektów w gablotach. Są to książki wirtualne, interaktywne prezentacje, gry dla dzieci, oraz projekcje wchodzące w skład scenografii. Widz i jego oczekiwania traktowane są tu indywidualnie, a profil zwiedzania jest każdorazowo dopasowywany do zwiedzającego.
– Odpowiedzieliśmy na wyzwania zadane przez zespół Instytutu Fryderyka Chopina, aby móc przybliżyć muzykę klasyczną i osobę kompozytora jak najszerszemu gronu zwiedzających używając do tego celu eksponaty muzealne, interakcje audio-wizualne i elementy scenografii. Stworzone w ten sposób emocjonalne krajobrazy i pejzaże muzyczne mają za zadanie współdziałać z elementami architektonicznymi i strukturą budynku, prowadząc zwiedzających do indywidualnego odkrycia Chopina – podkreśla Ico Migliore, współtwórca projektu ekspozycji.

-------------------------------------------------------------------------------

Archiwalia Chopina w British Librar y

Dźwiękowe archiwa Chopina, które British Library poddała obróbce z użyciem technologii cyfrowej, dostępne są na stronie sounds.bl.uk/chopin . Najstarsze nagranie - Nokturnu Es-dur op. 9 nr 2 - pochodzi z 1905 roku.
Kurator manuskryptów muzycznych British Library Nicolas Bell powiedział, że nagrania są ważne dla historii interpretacji muzyki Chopina, a muzeum może je udostępniać za darmo, ponieważ prawa autorskie wykonawców wygasły.
W posiadaniu British Library znajduje sie m.in. sześć rękopisów Chopina, które można oglądać na czynnej obecnie wystawie poświeconej kompozytorowi. Wśród nich znajdują sie rękopisy dwóch Polonezów z opus 40, mazurków i barkaroli, które stanowiły część kolekcji austriackiego pisarza Stefana Zweiga, którą przekazali muzeum jego spadkobiercy w 1986 roku.


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej