Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Dżem: Londyn dodał im skrzydeł
Wtorek, 28 października 2008 13:58
Do ostatniego miejsca wyprzedany był londyński koncert grupy Dżem. Polska publiczność po raz kolejny udowodniła, że jest dla kogo grać.
To był istny szał. Głośny aplauz, wspólne śpiewy i gromkie brawa przerywały niemal każdą piosenkę „polskich Rolling Stonesów”. Grupa Dżem dawno nie miała tak gorącego przyjęcia.
Londyńską Astorię odwiedziło w ostatnią sobotę ponad tysiąc fanów rock and rolla. Słynna sala koncertowa została opanowana przez oba pokolenia fanów zespołu – zarówno tych starszych (widać było mężczyzn z długimi, siwymi brodami), jak i dwudziestokilkulatków, którzy nie są w stanie pamiętać Ryszarda Riedla i początków kariery Dżemu. Mimo to nikt nie odczuwał różnicy wieku – wszyscy razem skakali pod sceną i wykrzykiwali refreny utworów.
To nie był pierwszy koncert weteranów rocka na Wyspach. Po raz pierwszy na deskach Astorii stanęli cztery lata temu i do dziś wspominają ten pamiętny dzień.
„To jest kultowe miejsce, o którym wcześniej dużo słyszeliśmy. A co najlepsze, za kulisami Astoria wygląda jak rasowa buda do grania, garderoba nie powala luksusami. Widać, że jest to klimat rockandrollowy” – mówi Beno Otręba, basista zespołu.
Maciej Balcar, od 2001 roku wokalista zespołu, londyńskie koncerty wspomina wyjątkowo miło. „Ostatnim razem była tutaj fantastyczna atmosfera. Poza tym wyjechało tu wielu moich znajomych z Ostrowa Wielkopolskiego czy Wrocławia. Dziś mam okazję ich spotkać. To miłe, że od razu mogę dla nich zagrać – mówił przed koncertem.
I zagrał. Ze sceny poleciały największe hity, zarówno z lat 80., jak i te najnowsze kompozycje Dżemu. Fani nie pozwolili szybko zejść im ze sceny. Po wspólnym odśpiewaniu „W życiu piękne są tylko chwile” i kultowego już „Wehikułu czasu” zespół musiał jeszcze dwa razy wracać na scenę, by nie zawieść publiczności. Wśród bisów znalazł się hymn polskiego bluesa – „Whisky moja żono”.
Wokalista nie krył radości z gorącego przyjęcia. „Wielu moich znajomych opowiada, że trzeba tutaj zwyczajnie zasuwać i człowiek jest wiecznie zmęczony. Na koncertach widać, jak ludzie są mocno stęsknieni za polską muzyką i tym, by pobyć w gronie przyjaciół. W Polsce tego nie doświadczamy. Tam Polacy mają dostęp do imprez kulturalnych na co dzień, tutaj jest to wydarzeniem – uważa Maciej Balcar.
Beno Otręba wspomina zagraniczne wyjazdy zarobkowe, kiedy muzycy spędzali na Zachodzie całe lata. Jak mówi, ciężko porównywać je z dzisiejszymi czasami, choć nawet pojedyncze występy sprawiają im wiele radości. „Fajna wycieczka, choć za krótka, by poznać Londyn” – stwierdził.
Czy muzycy Dżemu czuli na deskach Astorii magię tego miejsca? „Ściany ciągle pamiętają pot najsłynniejszych gwiazd rocka. I właśnie to dodawało nam skrzydeł” – mówi Beno Otręba.
Tomasz Ziemba – Goniec Polski
Piątek, 19 września 2008 11:56
Telewizja Now TV z Hong Kongu stworzyła nietypowy klip promujący Euro 2012 w Polsce i...
Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej
Piątek, 19 września 2008 11:56
Polska tradycyjnie ma spory deficyt w handlu zagranicznym, ale z Wielką Brytanią ma ogromną nadwyżkę....
Piątek, 19 września 2008 11:56
Jeśli znasz angielski, lubisz pracę biurową i nie drżysz na dźwięk słowa „tax”, „credit” czy...
Piątek, 19 września 2008 11:56
To jedna z największych i najpiękniejszych atrakcji turystycznych Anglii. Ciągnący się od południowego Londynu po...
Piątek, 19 września 2008 11:56
Polska i brytyjska fabryka Opla będą produkowały Astrę piątej generacji. Informację tę podało kierownictwo firmy...
Piątek, 19 września 2008 11:56
Te urządzenia zamienią telewizor w prawdziwego multimedialnego potwora. Obydwa są w stanie odtwarzać nie tylko...
Dżem: Londyn dodał im skrzydeł
Wtorek, 28 października 2008 13:58To był istny szał. Głośny aplauz, wspólne śpiewy i gromkie brawa przerywały niemal każdą piosenkę „polskich Rolling Stonesów”. Grupa Dżem dawno nie miała tak gorącego przyjęcia.
Londyńską Astorię odwiedziło w ostatnią sobotę ponad tysiąc fanów rock and rolla. Słynna sala koncertowa została opanowana przez oba pokolenia fanów zespołu – zarówno tych starszych (widać było mężczyzn z długimi, siwymi brodami), jak i dwudziestokilkulatków, którzy nie są w stanie pamiętać Ryszarda Riedla i początków kariery Dżemu. Mimo to nikt nie odczuwał różnicy wieku – wszyscy razem skakali pod sceną i wykrzykiwali refreny utworów.
To nie był pierwszy koncert weteranów rocka na Wyspach. Po raz pierwszy na deskach Astorii stanęli cztery lata temu i do dziś wspominają ten pamiętny dzień.
„To jest kultowe miejsce, o którym wcześniej dużo słyszeliśmy. A co najlepsze, za kulisami Astoria wygląda jak rasowa buda do grania, garderoba nie powala luksusami. Widać, że jest to klimat rockandrollowy” – mówi Beno Otręba, basista zespołu.
Maciej Balcar, od 2001 roku wokalista zespołu, londyńskie koncerty wspomina wyjątkowo miło. „Ostatnim razem była tutaj fantastyczna atmosfera. Poza tym wyjechało tu wielu moich znajomych z Ostrowa Wielkopolskiego czy Wrocławia. Dziś mam okazję ich spotkać. To miłe, że od razu mogę dla nich zagrać – mówił przed koncertem.
I zagrał. Ze sceny poleciały największe hity, zarówno z lat 80., jak i te najnowsze kompozycje Dżemu. Fani nie pozwolili szybko zejść im ze sceny. Po wspólnym odśpiewaniu „W życiu piękne są tylko chwile” i kultowego już „Wehikułu czasu” zespół musiał jeszcze dwa razy wracać na scenę, by nie zawieść publiczności. Wśród bisów znalazł się hymn polskiego bluesa – „Whisky moja żono”.
Wokalista nie krył radości z gorącego przyjęcia. „Wielu moich znajomych opowiada, że trzeba tutaj zwyczajnie zasuwać i człowiek jest wiecznie zmęczony. Na koncertach widać, jak ludzie są mocno stęsknieni za polską muzyką i tym, by pobyć w gronie przyjaciół. W Polsce tego nie doświadczamy. Tam Polacy mają dostęp do imprez kulturalnych na co dzień, tutaj jest to wydarzeniem – uważa Maciej Balcar.
Beno Otręba wspomina zagraniczne wyjazdy zarobkowe, kiedy muzycy spędzali na Zachodzie całe lata. Jak mówi, ciężko porównywać je z dzisiejszymi czasami, choć nawet pojedyncze występy sprawiają im wiele radości. „Fajna wycieczka, choć za krótka, by poznać Londyn” – stwierdził.
Czy muzycy Dżemu czuli na deskach Astorii magię tego miejsca? „Ściany ciągle pamiętają pot najsłynniejszych gwiazd rocka. I właśnie to dodawało nam skrzydeł” – mówi Beno Otręba.
Tomasz Ziemba – Goniec Polski
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.