Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Wiadomości kulturalne A A A

Portret Sobieskiego odnaleziony w Hamburgu

Piątek, 21 października 2011 16:02
Portret Sobieskiego odnaleziony w Hamburgu (Fot. shutterstock.com)
Fot. shutterstock.com

Obraz zaginął podczas II wojny światowej. Wywieziony przez Niemców zniknął na ponad 60 lat. W czwartek został odnaleziony, gdy wystawiono go na sprzedaż w Hamburgu. Aukcja obrazu miała się odbyć w sobotę.

Nie znamy malarza, który sportretował króla znanego głównie z odsieczy wiedeńskiej. Wiemy natomiast, gdzie obraz został odnaleziony. Został wystawiony na sprzedaż w domu aukcyjnym Auktionshaus City Nord w Hamburgu.

Wojciech Kowalski, pełnomocnik MSZ ds. restytucji dóbr kultury, powiedział, że właścicielka obrazu, której pokazano polskie numery katalogowe na odwrocie płótna, natychmiast wycofała go ze sprzedaży. Przed wywiezieniem portret króla Jana III Sobieskiego był prezentowany w Muzeum Polskim w Rapperswilu.

„Gazeta Wyborcza” podała, że po niemieckich okupantach pozostały dwa napisy na rewersie portretu o treści „Amt des Distrikts Warschau” (co oznacza, że w czasie niemieckiej okupacji portret ten wisiał w siedzibie gubernatora dystryktu warszawskiego Ludwiga Fischera w pałacu Brühla).

Dotychczasowy posiadacz mógł nie wiedzieć, że obraz został zrabowany w czasie wojny, gdyż obok numeru katalogowego pokazującego polskie utracone dobra kultury nie było fotografii, która pomogłaby zidentyfikować dzieło.

Pełnomocnik ds. restytucji dóbr kultury zapowiedział, że polska strona rozpocznie rozmowy, które doprowadzą do powrotu portretu króla do Polski.

drm

Źródło: PAP/tvp.info


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej