Itaka – Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych prowadzi poszukiwania osób, które zaginęły na terenie Wielkiej Brytanii. Ktokolwiek posiada wiedzę o ich losie, proszony jest o kontakt.
Chociaż jeszcze nie wszedł na ekrany, już wzbudza kontrowersje. Mowa o filmie poświęconym Margaret Thatcher z Meryl Streep w roli głównej. Tytuł nieprzypadkowy – „Żelazna Dama” („The Iron Lady”). Jego premiera odbędzie się 6 stycznia 2012 roku.
Film już dziś chwalą krytycy filmowi: Kevin Maher w „Timesie” po obejrzeniu fragmentu filmu napisał, że „Streep wydobyła kobietę spod warstw karykatury”. Z kolei Baz Bamigboye z „Daily Mail” pisze: „Tylko aktorka o takiej renomie jak Streep mogłaby uchwycić istotę tego, czym była Thatcher, i wyrazić to w filmie”.
Ale nie wszyscy są zadowoleni z tego, że rolę Thatcher, postaci postrzeganej jako esencja brytyjskości, odtwarza aktorka amerykańska. I to nie jedyne głosy niezadowolenia, które zabrzmiały po upublicznieniu zwiastunów i fragmentów filmu w internecie.
Przyjaciele i współpracownicy pani Thatcher krytykują film, a za nietakt uważają przedstawienie jej jako samotnej i popadającej w demencję staruszki jeszcze za jej życia. Zastrzeżenia wywołuje też pokazanie jej jako pochylonej staruszki w chustce na głowie, gdyż Lady Thatcher nie ma w zwyczaju nosić takich chustek i w ogóle raczej nie zakrywa głowy. Ubiera się najczęściej w dwuczęściowe garsonki, zwykle granatowe.
Cytowany przez „Daily Telegraph” były spin doktor Lady Thatcher Lord Tim Bell powiedział, że nie zamierza obejrzeć filmu, bo „pamięta, jakim doświadczeniem była dla niego praca dla Thatcher, i nie potrzebuje filmu, by mu o tym przypominał”. Z racji dzisiejszej sytuacji gospodarczej Bell przypomina również kasandryczne ostrzeżenia Thatcher dotyczące gospodarki UE (wówczas EWG) i wskazuje, że się potwierdziły. Dlatego nazywa ją „Nostradamusem swego czasu”.
Film otwiera scena, w której Lady Thatcher idzie do małego narożnego sklepiku, by kupić karton mleka, i jest zaszokowana wysokimi cenami. W latach jej dzieciństwa jej ojciec prowadził podobny sklepik, nad którym mieszkała rodzina. W tym samym czasie ochroniarze w jej prywatnym domu, w londyńskiej dzielnicy Belgravia, denerwują się, że wychodząc zostawiła dom bez nadzoru. W innej scenie filmu Thatcher wydaje się nie zdawać sobie sprawy z tego, że jej mąż Denis już nie żyje (zmarł w 2003 roku). Wyobraża go sobie w pokoju i rozmawia z nim. Następnie kamera w serii retrospekcji przenosi akcję w przeszłość, do dekady, którą spędziła na Downing Street, i atmosfery konfliktów politycznych lat 80.
„Żelazna Dama” była kobietą ambitną i wbrew przeciwnościom wybiła się w polityce, uważanej za domenę mężczyzn, zostając pierwszą w Wielkiej Brytanii kobietą premierem. BBC przypomina, że w okresie jej rządów (1979-90) w Wielkiej Brytanii nastąpiły głębokie zmiany społeczne i ekonomiczne: „Jej polityka podzieliła brytyjskie społeczeństwo - nastąpił boom w sektorze usług, wzrosła liczba właścicieli nieruchomości, ale spadła produkcja przemysłowa i wzrosło bezrobocie” – zauważa BBC. To rozwarstwienie społeczne również zostało pokazane na filmie:
Thatcher zaangażowała też Wielką Brytanię w konflikt z Argentyną o Falklandy, za jej rządów doszło również do konfrontacji ze strajkującymi górnikami, których pokonanie było warunkiem dalszych reform gospodarczych.
Trudno się zatem dziwić, że film już przed premierą budzi kontrowersje, ale przecież nie ma nic lepszego niż takie spory dla popularności tak samego obrazu, jak i „Żelaznej Damy”. Warto zauważyć, że to już kolejny film poświęcony ważnej postaci brytyjskiej polityki, po obrazie „Jak zostać królem” („King’s Speech” ) z 2010 roku, brawurowo zagranym przez Colina Firtha i nagrodzonym czterema Oscarami.
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.
Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej
„Żelazna Dama” tym razem w kinach
Środa, 23 listopada 2011 09:01Chociaż jeszcze nie wszedł na ekrany, już wzbudza kontrowersje. Mowa o filmie poświęconym Margaret Thatcher z Meryl Streep w roli głównej. Tytuł nieprzypadkowy – „Żelazna Dama” („The Iron Lady”). Jego premiera odbędzie się 6 stycznia 2012 roku.
Film już dziś chwalą krytycy filmowi: Kevin Maher w „Timesie” po obejrzeniu fragmentu filmu napisał, że „Streep wydobyła kobietę spod warstw karykatury”. Z kolei Baz Bamigboye z „Daily Mail” pisze: „Tylko aktorka o takiej renomie jak Streep mogłaby uchwycić istotę tego, czym była Thatcher, i wyrazić to w filmie”.
Ale nie wszyscy są zadowoleni z tego, że rolę Thatcher, postaci postrzeganej jako esencja brytyjskości, odtwarza aktorka amerykańska. I to nie jedyne głosy niezadowolenia, które zabrzmiały po upublicznieniu zwiastunów i fragmentów filmu w internecie.
Przyjaciele i współpracownicy pani Thatcher krytykują film, a za nietakt uważają przedstawienie jej jako samotnej i popadającej w demencję staruszki jeszcze za jej życia. Zastrzeżenia wywołuje też pokazanie jej jako pochylonej staruszki w chustce na głowie, gdyż Lady Thatcher nie ma w zwyczaju nosić takich chustek i w ogóle raczej nie zakrywa głowy. Ubiera się najczęściej w dwuczęściowe garsonki, zwykle granatowe.
Cytowany przez „Daily Telegraph” były spin doktor Lady Thatcher Lord Tim Bell powiedział, że nie zamierza obejrzeć filmu, bo „pamięta, jakim doświadczeniem była dla niego praca dla Thatcher, i nie potrzebuje filmu, by mu o tym przypominał”. Z racji dzisiejszej sytuacji gospodarczej Bell przypomina również kasandryczne ostrzeżenia Thatcher dotyczące gospodarki UE (wówczas EWG) i wskazuje, że się potwierdziły. Dlatego nazywa ją „Nostradamusem swego czasu”.
Film otwiera scena, w której Lady Thatcher idzie do małego narożnego sklepiku, by kupić karton mleka, i jest zaszokowana wysokimi cenami. W latach jej dzieciństwa jej ojciec prowadził podobny sklepik, nad którym mieszkała rodzina. W tym samym czasie ochroniarze w jej prywatnym domu, w londyńskiej dzielnicy Belgravia, denerwują się, że wychodząc zostawiła dom bez nadzoru. W innej scenie filmu Thatcher wydaje się nie zdawać sobie sprawy z tego, że jej mąż Denis już nie żyje (zmarł w 2003 roku). Wyobraża go sobie w pokoju i rozmawia z nim. Następnie kamera w serii retrospekcji przenosi akcję w przeszłość, do dekady, którą spędziła na Downing Street, i atmosfery konfliktów politycznych lat 80.
„Żelazna Dama” była kobietą ambitną i wbrew przeciwnościom wybiła się w polityce, uważanej za domenę mężczyzn, zostając pierwszą w Wielkiej Brytanii kobietą premierem. BBC przypomina, że w okresie jej rządów (1979-90) w Wielkiej Brytanii nastąpiły głębokie zmiany społeczne i ekonomiczne: „Jej polityka podzieliła brytyjskie społeczeństwo - nastąpił boom w sektorze usług, wzrosła liczba właścicieli nieruchomości, ale spadła produkcja przemysłowa i wzrosło bezrobocie” – zauważa BBC. To rozwarstwienie społeczne również zostało pokazane na filmie:
Thatcher zaangażowała też Wielką Brytanię w konflikt z Argentyną o Falklandy, za jej rządów doszło również do konfrontacji ze strajkującymi górnikami, których pokonanie było warunkiem dalszych reform gospodarczych.
Trudno się zatem dziwić, że film już przed premierą budzi kontrowersje, ale przecież nie ma nic lepszego niż takie spory dla popularności tak samego obrazu, jak i „Żelaznej Damy”. Warto zauważyć, że to już kolejny film poświęcony ważnej postaci brytyjskiej polityki, po obrazie „Jak zostać królem” („King’s Speech” ) z 2010 roku, brawurowo zagranym przez Colina Firtha i nagrodzonym czterema Oscarami.
mid/PAP
Wasze komentarze
Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.