Poniedziałek, 21 maja 2012 | Imieniny: Jana, Moniki i Wiktora
Wiadomości kulturalne A A A

Teatr w Rugby poszukuje polskich aktorów

Środa, 14 grudnia 2011 15:48

Teatr w Rugby zaprasza osoby zainteresowane do udziału w angielsko-polskiej inscenizacji szekspirowskiej sztuki „ROMEO I JULIA” w ramach projektu Open Stages pod patronatem Royal Shakespeare Company, której premiera odbędzie się w maju 2012 roku.

Poszukiwane są osoby dwujęzyczne  pochodzenia polskiego na kandydatów do następujacych ról:

Romeo ( wygląd 17–25 lat )

Benwolio (wygląd 17–25 lat )

Abraham  (wygląd 17–25 lat )

Baltazar   (wygląd 17–25 lat )

Pan Monteki (wygląd 40–60 lat )

Oprócz aktorów poszukujemy również statystów (kobiet i mężczyzn) oraz osoby zainteresowane pracą za kulisami: oświetlenie, dźwięk, kostiumy i scenografia. Udział w przedstawieniu odbywa się całkowicie na zasadzie wolontariatu.

Zainteresowanych prosimy o kontakt z reżyserem Robertem Sloanem pod nr telefonu 07852 447208 lub adresem mailowym: robert-sloan@hotmail.com lub w języku polskim z panią Ewą Love pod nr telefonu 07980 133 880, lub mailem: eve.love@wp.pl

Teatr w Rugby, który istnieje już przeszło 60 lat, jest teatrem amatorskim bardzo wysokiej klasy, jednym z dziesięciu najlepszych w całym kraju. Odbywa sie w nim średnio 10 przedstawień rocznie, z uwzględnieniem musicali. Teatr mieści sie przy Henry Street w starym budynku, który został niedawno odnowiony w celu zapewnienia publiczności jak największego komfortu.

W tym roku Teatr w Rugby bierze udział w przedsięwzięciu Open Stages, które jest ogólnokrajowym konkursem dla teatrów amatorskich. W ramach tego projektu i pod patronatem Royal Shakespeare Company, reprezentuje Teatr w Rugby młody i utalentowany reżyser Robert Sloan.  Robert ukończył szkołę teatralną i oprócz tego, że reżyseruje również występuje jako aktor na scenie tego teatru.

Najnowszy i bardzo ambitny projekt młodego reżysera to dwujęzyczna wersja sztuki Szekspira “Romeo i Julia” Jest to zamiar stworzenia współczesnej, bardzo dynamicznej adaptacji, majacej na celu przybliżenie dwóch społeczeństw mieszkajacych w Wielkiej Brytanii: angielskiego jako rodu Kapuletów i polskiego w postaci rodu Montekich.  Julia będzie Angielką a Romeo - Polakiem.  Rodzice Romeo będą posługiwać się na scenie językiem polskim.  Romeo zwracając się do swoich rodziców będzie posługiwał się językiem polskim, natomiast angielskim wśród pozostałych osób oraz w scenach z Julią.

Role rodu Kapuletów zostały już obsadzone natomiast reżyser poszukuje młodych meżczyzn o wyglądzie pomiędzy 17 a 25 lat do roli Romeo, Benwolio i Baltazara, oraz do roli Pana Monteki meżczyzny o wyglądzie pomiędzy 40 a 60 lat.

Reżyser również zaprasza do udziału statystów oraz osoby zainteresowane pracą za kulisami: oświetlenie, kostiumy, dźwięk i scenografia.
Udział w projekcie to nie tylko szansa wystąpienia w dwujęzycznym spektaklu ale być może również możliwość zagrania w nim na deskach samego Królewskiego Teatru Szekspirowskiego (RSC) w Stratford - upon - Avon. Dodatkową atrakcją są też warsztaty teatralne dla aktorów bioracych udział w tym przedstawieniu, organizowane przez RSC co jest niebywałą szansą i zaszczytem dla wszystkich uczestników. Planowane są również warsztaty w zakresie sztuki walki do scen starć pomiędzy dwoma zwaśnionymi rodami.

Udział odbywa się całkowicie na zasadzie wolontariatu.

Premiera spektaklu planowana jest na maj 2012 roku a próby rozpoczną sie w lutym 2012 roku.  Poczatkowo próby będą odbywały się 3 razy w tygodniu wieczorami, natomiast na kilka tygodni przed premierą codziennie. Wiekszość tekstu aktorzy będą się uczyli bezpośrednio na próbach.
Sztuka bedzie wystawiana w Teatrze w Rugby w dniach od 12-19 maja (oprócz niedzieli 13 maja).


Podziel się na:
  • facebook
  • blip
  • twitter
  • sledzik
  • wykop

Wasze komentarze

Portal Goniec.com nie bierze odpowiedzialności za treść zamieszczonych tutaj opinii i zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z Netykietą.

Temat numeru 426, 18 maja 2012 Dogaszanie Ogniska

Pogłoski o sprzedaży Ogniska Polskiego krążyły co najmniej od kilku lat. Wówczas oburzenie mieszało się z niemocą. Teraz, gdy groźba sprzedaży nieruchomości w samym sercu Londynu niebezpiecznie się przybliżyła, zaroiło się od mniej i bardziej